czwartek, 30 lipca 2015

Prolog: "Gadająca Mumia"

Witam Was wszystkich na "Olimpijskim Zdrajcy".
Może niektórzy z Was znają mnie z Martwych Przed Świtem, a może OZ to pierwszy rzut na moją twórczość, co również bardzo mnie cieszy. Pomysł na Benjamina Mortona miałam już od bardzo, bardzo dawna, jednak jakoś zawsze brakowało czasu. Dopiero kilka dni temu skończyłam planować całą fabułę i od razu zaczęłam pisać. Aktualnie jestem w połowie drugiego rozdziału, więc jeśli nadal będę pisała w tym tempie, nie musicie się martwić o kolejne rozdziały.
Pozdrawiam, mam nadzieję, że prolog przypadł Wam do gustu, Native
TEKST ZBETOWANY
Chejron przechadzał się po obozie, planując w głowie kolejną bitwę o sztandar, kiedy wpadła na niego Phoebe. W ręce trzymała wiadro wody. Jak co dzień spieszyła się do obozowych stajni, by oporządzić Białkę, swoją klacz, którą otrzymała od matki na dziewiąte urodziny.
— Przepraszam bardzo, Chejronie — powiedziała, wpatrując się w centaura z lękiem.
— Czy coś się stało, Phoebe? Wyglądasz nieswojo.
Phoebe pokiwała głową, przez co jej blond włosy zaplecione w dwa warkoczyki podskoczyły niespokojnie.
— Przez okno na strychu widziałam zielone światło. Takie naprawdę zielone. Co to?
Chejron wybałuszył ze zdziwienia oczy, po czym uśmiechnął się uspokajająco.
Z jakiegoś powodu nie przekonało to Phoebe.
— Na pewno nie jest to coś, czym powinnaś się martwić. — To powiedziawszy, pożegnał się z dziesięciolatką i odszedł w stronę Wielkiego Domu.
Z początku Phoebe naprawdę zamierzała pójść do Białki, lecz niespokojny wzrok Chejrona wciąż pojawiał jej się przed oczami. Wiedziała, że coś było nie tak, a ona jako całoroczna mieszkanka Obozu Herosów miała obowiązek dowiedzieć się, co.
Rozejrzawszy się dookoła, odstawiła wiaderko z wodą za jeden z krzaków, po czym cichutko potruchtała za Chejronem. Dogoniła go dopiero przy Wielkim Domu.
Pomyślałby kto, że centaur na wózku inwalidzkim może się tak szybko przemieszczać, przemknęło jej przez myśl.
Chyłkiem przemknęła ku schodom prowadzącym na werandę, gdzie zazwyczaj można było spotkać Pana D. Wyglądało na to, że popijanie coli i przegrywanie w karty z satyrami nareszcie mu się znudziło.
Phoebe starała się kroczyć bezszelestnie, jednak deski, jak na złość, skrzypiały nieprzyjemnie z każdym jej krokiem. Kiedy znalazła się metr od drzwi, szybko czmychnęła do środka. Duży salon Wielkiego Domu znała jak własną kieszeń, gdyż z początku był jej domem, więc nie musiała się rozglądać, by odnaleźć schody. Dopiero na drugim piętrze uważała, gdzie stąpa, gdyż z tej odległości Chejron z pewnością usłyszałby kolejne skrzypnięcia stopni.
Gdy znalazła się na strychu, pierwszym co ujrzała, było jaskrawozielone światło. Nigdy nie widziała czegoś bardziej przerażającego niż ten przenikliwy blask. 
Przełknęła wielką gulę w gardle, po czym ostrożnie ruszyła przed siebie. Z czasem zaczęła słyszeć głos — cichy, mruczący, jakby jego posiadacz miał problemy z oddychaniem.
Kiedy podeszła wystarczająco blisko, zrozumiała, z czym ma do czynienia.
Na środku strychu, na starym, bujanym krześle, siedziała mumia. Z wysuszonej na wiór twarzy wyrastały włosy z czerwoną opaską, a na skurczonych rekach wisiały różnobarwne rzemyki. Najdziwniejsze jednak w zawoalowanej bandażami istocie była sukienka na ramiączkach w kwiatki.
Phoebe wydawało się, że tajemnicze światło wydobywa się zza mumii, jednak zdała sobie sprawę, że to potwór jest jego źródłem. Białe jak kamienie oczy mieniły się tysiącem odcieni zieleni, a w miejscu, gdzie powinny znajdować się wargi, coś się poruszało.
Nagle usta mumii otwarły się z głuchym mlaśnięciem.
Phoebe nabrała głośno powietrza w płuca.
— Co ty tu robisz? — zawołał zaskoczony Chejron, lecz było za późno.

    Broń Królewska skradziona zostanie,
    a Ognisty bóg na Wojny przybędzie wezwanie.
Umarłego potomni próbę przejść muszą,
lecz zawiodą i przepłacą to swoją duszą.
Gdy konny syn z pułapki wyjdzie,
dla pokoju największą cenę zapłacić mu przyjdzie.

Gdy te słowa zostały wypowiedziane, zielone światło rozpłynęło się w ciemności. Phoebe miała mętlik w głowie, jednak nie odważyła się niczego powiedzieć. Nie, kiedy Chejron wciąż stał w tym samym miejscu, niemal się nie poruszając.
— Nikt, absolutnie nikt, nie może wiedzieć o tej przepowiedni.
Phoebe pokiwała głową, podświadomie czując, że rozgłaszanie jej każdemu nie byłoby odpowiednie.
— Obiecuję, że nikomu nie powiem.  

36 komentarzy:

  1. Nie zwracałam uwagi na błędy, chociaż wyłapałam tylko jedną literówkę, w opisie mumii. Prolog tak mnie wciągnął, że łyknęłam go za pierwszym razem, jak wygłodniałe zwierze. Świetnie to wszystko wykombinowałaś. Obejrzałam wszystkie podstrony i oficjalnie zakochałam się w Benjaminie i Thomas'ie. Nie znam się na niczym jeśli chodzi o bogów olimpijskich czy też herosów. Jestem zielona w tej sprawie, ale strasznie mi się spodobało. Co do wyglądu bloga.. jest po prostu cudowny. Taki tajemniczy, mroczny i zdecydowanie trafił w moje gusta. Czekam na rozdział pierwszy, Native c: Pozdrawiam i życzę weny, moja droga!
    xoxo, elose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz postaram się ją wyłapać, dziękuję za cynk!

      Moimi ulubionymi postaciami są właśnie Ben i Miles. Ich przyjaźń, a zwlaszcza jedna z rozmów w 2 rozdziale doprowadziła mnie samą do łez, ze śmiechu, oczywiście! :)
      Staram się tak pisać, by i dla kogoś całkowicie nieobeznanego w świecie mitologii greckiej świat przedstawiony był przystępny i czytelny.

      Co do szablpnu: dziękuję! Ja sama jestem z niego strasznie dumna! Jeden z moich lepszych :)

      A tak z ciekawości, jak tutaj trafiłaś?

      Usuń
    2. Że niby tak szybko, prawda? Obserwuję "Martwi przed świtem" i dodałaś przecież posta o nowym blogu. Więc szybko złapałam link i wpadłam jak huragan na stronkę, zamierzając przeczytać wszystko, co do słowa! :D
      Właśnie sprzedałaś mi małego spojlera. Teraz wiem, że trzeba przygotować się na rozmowę chłopaków ;p Aż nie mogę się doczekać przez ciebie!
      Prawidłowo, że powinnaś być dumna z szablonu, bo jest po prostu genialny. Zakochałam się w nim. Grafika powala na kolana <3
      xoxo, elose

      Usuń
    3. Hahaha, nawet nie wiedziałam, że Martwi mają takich zapalonych fanów! Nawet nie wiesz, ile chęci do pracy daje mi ta wiedza!

      Masz na co czekać. Właściwie zastanawiam się nad dodaniem gadżetu spojler, gdzie dodawałabym po akapicie z kolejnego rozdziału :)

      Bardzo mi miło! Ten szablon był dla mnie szczególnie ważny, gdyż naprawdę zależało mi na tym opowiadaniu ;)

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    5. Ugh, usunęło mi komentarz. Na dodatek nie napisałam tego komentarza, co trzeba było. Jak to jest możliwie, że się pomyliłam? Kurczeeee...

      Jak się kocha fantasty, to tak bywa, że wszystko co związane z tym gatunkiem mi się podoba. Tata mnie w to wciągnął i jestem mu za to wdzięczna. To dobrze, bo czekam na kolejny rozdział. Masz go dodać szybciutko!

      Tak, tak! Dodaj, to świetny pomysł. A z chęcią bym wrzuciła na ząb jakiś ciekawy spojler :p Ja sama, jedynie dodaję małe spojlery na Ask'u, bo w tym szablonie, który aktualnie znajduje się na moim blogu, nie mam jak wstawić.

      Widać, że bardzo ci zależało, bo jest przepiękny! Ile razy będę to mówiła? Chyba z parę tysięcy :p
      xoxo, elose

      Usuń
  2. Już wczoraj buszowałam po Wattpadzie, jak zobaczyłam, że dodałaś coś nowego. I się zastanawiałam, o co może chodzić, bo jeszcze nie było treści xD

    Od razu stwierdzam, że mumia i śniadanie to nie jest w moim przypadku najlepszy pomysł. Tragicznie się nie skończyło, ale wyobraźnia zadziałała aż za bardzo xD

    Ogólnie rzecz biorąc, masz ciekawy pomysł na opowiadanie. Zupełnie inny klimat niż w „Martwych Przed Świtem” się zapowiada. Jeśli utrzymasz poziom taki jak w prologu (a z pewnością utrzymasz :D), to może być miazga. Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział.

    Pozdrawiam,
    Hagiri z Rozmów Międzymiastowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, to taki chwyt marketingowy! xD

      Mam nadzieję, że nie zwróciłaś nic smacznego podczas czytania! Wyrocznia Delficka na pewno nie miała tego na celu. :)

      W moim folderze mam naprawdę masę różnorodnych pomysłów, które czekają na napisanie, także znajdziesz w moich pracach naprawdę całą gamę klimatów i fabuł.

      Kolejne rozdziały są pisane z perspektywy Bena, który nie bierze wszystkiego całkiem na poważnie, więc jedyne, co mogę obiecać to to, że będzie zabawnie.
      Pozdrawiam, Native

      Usuń
  3. Pierwsza część Percy'ego Jacksona w wersji oryginalnej stoi na półce i uśmiecha się do mnie. Oczywiście, ironicznie, gdyż jeszcze nie znalazłam czasu, aby ją przeczytać. Może Twoje opowiadanie mnie do tego popchnie : )

    Jeżeli chodzi o prolog to jest na pewno interesujący. Jako że jest to "niebetowany" post to nie będę się skupiać na błędach, których tak czy inaczej nie naliczyłam wiele. Mam niewielkie doświadczenie z tym światem (ekhm, tylko film), więc Ty mnie w niego wprowadzisz. Lubię historie z przepowiedniami i mitami, więc już za do plus. A szablon jaki cudowny!

    Czekam na więcej i pozdrawiam
    Nagmerrie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że książkę już u siebie masz, bo to oznacza, że chęci są, a to już 50% sukcesu. Sama jestem przeogromną fanką twórczości Ricka Riordana, a jego książki (głównie Percy) są dopracowane w każdym calu. Dlatego wiadomość, że mój blog ma cię wprowadzić do tego świata, nieco mnie niepokoi. No ale miejmy nadzieję, że Cię nie zniechęcę ;)

      Zaraz przejrzę prolog jeszcze raz i postaram się którychś z nich odnaleźć, ale, na złość, błędy dostrzegam tylko u innych. Nieważne, ile razy przeczytam coś napisanego przeze mnie, i tak pominę z tuzin literówek i niewłaściwych przecinków xD

      Jak mówiłam, poprzeczka wisi wysoko. Mam nadzieję, że podołam ;) I dziękuję bardzo za pochwałę, Nasiedziałam się nad nim dobrą godzinę ;)

      Pozdrawiam, Native

      Usuń
    2. Tylko godzinę nad takim cudem? *.* To musi być jakaś magia!

      Usuń
  4. Na wstępie chciałam wspomnieć że bardzo, ale to bardzo nie lubie fanfiction. Chcialabym dodac ze kocham serie Riordana Olimpisjcy Herosi. Połączenie tych dwóch na początku do mnie nie przemawiało. Potem zaczęłam czytać twoj prolog i nagle cos przeskoczylo. Naprawde zaciekawilas mnie i az trudno bylo mi przerwac czytanie! Szukalam kolejnego rozdzialu ale moze to lepiej, ze go nie ma, bo potem będę tu częściej zaglądać ❤
    Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę weny,
    Katherin

    www.the-elements-keepers.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju, nawet nie wiesz, jak mi miło, że moje wypociny obroniły się w Twoich oczach!

      Ja sama bardzo rzadko czytam FF, ale ta historia, prócz samego Obozu Herosów, jest całkowicie autorska ;)

      Mam nadzieję, że kolejne rozdziały Cię nie zawiodą! ;)

      Usuń
  5. Po pierwsze: bardzo ładny szablon. Przyjemnie się na niego patrzy, mimo że przyjemnych scen nie przedstawia, haha.
    Po drugie: prolog naprawdę świetny i aż zmusza czytelnika do pozostania na dłużej i czekania na kolejne rozdziały. Jestem ciekawa, o kim mówiła mumia i jaką rolę w tej przepowiedni będzie miała Phoebe. Chyba kiedyś czytałam już coś z pod twojego pióra;)
    Zapraszam również do siebie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! ;) Sporo pracy w niego włożyłam, żeby wyglądał, jak wygląda. ;)
      Też mi się wydaje, że czytałaś, bo kojarzę nick. No nic, najważniejsze, że ponownie się znalazłyśmy ;)
      Phoebe będzie główną postacią żeńską, tyle mogę obiecać.

      Usuń
  6. Nigdy nie umiem komentować prologów, więc wybacz, że będzie krótko :( Świetny początek, wciągający i uchylający rąbka tajemnicy na to, co będzie się działo dalej.
    Uwielbiam Percy'ego, więc z chęcią przeczytam fanfick na jego podstawie, zwłaszcza, że zapowiada się naprawdę świetnie. Już sam tytuł jest intrygujący, a szablon jeszcze bardziej podsyca to zainteresowanie (:
    Na razie tyle, przy kolejnych rozdziałach rozpiszę się bardziej. Życzę mnóstwa weny! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Niestety, prologi nie są moją mocną stroną, chociaż po tylu rozpoczętych opowiadaniach nareszcie powinnam nabrać wprawy xd

      Więc nie jesteś jedyna! Percy to genialna postać jak i seria. ;)

      Cieszę się, że zamierzasz tutaj jeszcze wrócić! A Twój komentarz wcale nie jest za krótki! Ważne, że jest ;)

      Usuń
  7. Twój blog został właśnie przyjęty do Katalogowego Świata
    Pozdrawiam i przepraszam za spam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam się bez bicia, że nie czytałam Percy'ego Jacksona i ta tematyka jest mi zupełnie obca, ale ten prolog zdecydowanie zachęcił mnie do pozostania tu na dłużej. Nie wiem, co jeszcze mogę dodać. Bardzo przyjemnie mi się czytało i zastanawiam się, czy treść przepowiedni też jest ułożona przez Ciebie? :D pytam, bo ja zawsze mam problem z rymowaniem i nawet jeśli coś ułożę, to ciężko doszukać się w tym sensu :D
    Czekam na pierwszy rozdział!
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przepowiednia ułożona przeze mnie. Czuję się zaszczycona, bo nie byłaś pewna! ;)

      A co do Percy'ego Jacksona, to moja historia tylko rozgrywa się w świecie książek Ricka Riordana, dlatego pisania będzie tak, by i laik w świecie mitologii dał sobie radę z poznawaniem kanonicznych postaci jak i tych wytworzonych przeze mnie ;)

      Usuń
  9. Chciałabym jakoś fajnie skomentować prolog, ale nie przychodzi mi do głowy nic oprócz słowa "zajebisty". Także ten. Prolog jest zajebisty! :D
    Jeju no. Muszę przyznać, że mimo iż zwykle nie podobają mi się szablony w ciemnych kolorach tak tym tutaj jestem zachwycona. Nie jest przesadzony i napaćkany jak w większości przypadków, ale wracając do prologu.
    Mega mnie zaciekawiłaś. Nigdy nie spotkałam się z Percy'm Jacksonem, więc jest to dla mnie nowość. Zwykle nie czytam FF, ale tutaj zrobię wyjątek, bo jak widzę nie jest to fanfiction z Harrym Stylesem, bogiem sexu i innymi określeniami, które wymyślają dla niego jego dwunastoletnie fanki XD
    Wracając do tematu. Nie ma żadnych błędów, a w każdym razie na żaden się nie natknęłam. Wszystko ładnie opisujesz. Wiadomo co się dzieje. Wielu autorów nawet tych doświadczonych pisze tak, chaotycznie, że nie wiesz co się w danej sytuacji dzieje. U ciebie tego nie ma, więc masz za to ode mnie owacje na stojąco, bo ja sama często pisze tak nieskładnie, że nie ma się pojęcia co robi nasz bohater w danym momencie. D:
    Zaszaleje i wrzucę linka do polecanych B)
    Czekam na kolejne rozdziały! :*

    xviii-w.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju, dziękuję bardzo!

      Powiem szczerze - ja sama czytam zadziwiająco mało FF, chociaż nic przeciwko nim nie mam, o ile nie zawierają podanych przez ciebie określeń ;)
      Błędów nie było, bo rozdział sprawdzony przez moją kochaną Betę, ale wydaje mi się, że przedtem tragicznie też nie było ;)

      Dziękuję za tyle powalających słów! Dzięki takim komentarzom mam ochotę pisać i pisać. Jestem naprawdę poruszona!

      Usuń
  10. To bardzo dobrze, że znajomość Percy'ego Jacksona nie jest konieczna, bo w ogóle nie miałam z nim styczności. Ale dopiszę go sobie do listy lektur na wakacje :D
    Piszesz bardzo przyjemnie, błędów żadnych nie wyłapałam. Nie orientuję się niestety w świecie Percy'ego, ale i tak czuję się zaintrygowana tą historią. No i ta przepowiednia (czy co to jest), lubię! (Kto nie lubi chwili grozy?)
    Pochwalę również za bardzo ładny szablon. Ach, jak ja dawno nie tworzyłam żadnej grafiki. Aż mam chętkę przez tą na tym blogu!
    Pozdrawiam i życzę weny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, dopisz, dopisz! Gwarantuję, że historie Ricka Riordana wciągną Cię bez reszty!

      Bardzo się cieszę, że Cię w pewnym sensie zainspirowałam ;) Zrób coś, może akurat okaże się Twoją najlepszą pracą?

      Usuń
  11. Percy'ego Jacksona nigdy nie czytałam, chociaż dużo o nim słyszałam. Mimo to skoro jakoś trafiłam na twojego bloga (w sumie sama nie wiem jak, ostatnio buszuję po blogosferze jak szalona :D) to stwierdziłam, że przeczytam. Prolog mi się podobał, Phoebe mi się podobała, przepowiednia mi się podobała i uznałam, że zostanę na dłużej. :D
    Co do Phoebe to pewnie niedługo zacznie mnie irytować, nie lubię takich muszę-wiedzieć-wszystko dzieciaków, ale po prologu wydaje mi się całkiem sympatyczna. Chcąc nie chcąc wplątała się w coś, czego pewnie sama do końca nie rozumie. Polubiłam też Chejrona, mam nadzieję, że nie zabraknie go w kolejnych rozdziałach.
    Wybacz za krótki komentarz, ale przy prologach nigdy nie wiem, co właściwie napisać. Czekam na kolejny rozdział!
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prolog za mną ;D powiem tak: rozpoczyna się intrygująco. Ogólnie, jestem MEGA fanką Riordana, a zwłaszcza "Percy'ego Jacksona i bogów olimpijskich" oraz "Olimpijskich herosów", także już na wstępie olbrzymi plus.
    Po drugie, przypadł mi do gustu Twój styl. Brak błędów, lekkie pióro - to coś, co lubię u autorów. O fabule nie można dużo powiedzieć, bo prolog jest niezwykle tajemniczy, ale przepowiednia, po dłuższym zastanowieniu, mówi co nieco o historii. Coś o Hadesie i poświęceniu... hm, będę czytać!
    XOXO, A.

    P.S. Zapraszam do naszego Obozu Herosów:
    http://historie-spizem-pisane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. O, a to coś nowego. Zobaczyłam zaproszenie na martwych i postanowiłam wpaść.
    Jestem mile zaskoczona. Jeszcze do końca nie łapię się co i jak, ale z całą pewnością będę Cię obserwowała uważnie ;D.
    Pozdrawiam,
    candlestick z http://crownsjewel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie mogłam nie wpaść. Nie wypadało. A tutaj jeszcze powitał mnie prolog także z jeszcze większą ochotą sobie poczytałam.
    Historie Percy'ego czytałam jakiś czas temu i szczerze przyznaję, że mam miłe wspomnienia. Może dupy mi nie urwało, ale świetnie się przy tej książce bawiłam, a o to w tym wszystkim chodzi. Muszę też przyznać, że mam ogromną słabość do Logana, więc film również oceniam jako dobry (tak, tak, przez pryzmat głownego bohatera, nie zlinczuj mnie za to:D). Miło było i wrócić do Obozu Herosów i przypomnieć sobie o tym biednym centaurze Chejronie, mumii z przepowiedniami i przygodami. Bo przecież przygody półbogów to przede wszystkim przygody.
    Kurde, po tym prologu to ja jestem ciekawa co się stanie. I kim jest ta dziewczyna, która podsłuchiwała? Mam nadzieję (wredna jestem, ale powtórzę: mam nadzieję), że ona jednak powie o tej przepowiedni. Czym byłaby dobrze nakreślona akcja bez komplikacji? Ta jedna komplikacja mogłaby zmienić życie wielu osób (no i półbogów rzecz jasna).
    Nie wiem czy w tym opowiadaniu pojawi się Percy i jego znajomi, czy to nie te czasy, ale jeśli się pojawią to na pewno nie będę narzekała. Przeciwnie, raczej będę pełna entuzjazmu.
    Będąc tutaj nie mogę nie zwrócić uwagi na aspekt graficzny. Szablon fajny, ale mi znacznie bardziej podoba się okładka. O matko. Jakbym zobaczyła coś takiego na książce to brałabym bez zastanowienia.
    Pochwalę również za styl. Poza fajną i ładnie skomponowaną przepowiednią świetnie wygląda cała reszta. Ja to jednak jestem dość zachłannym człowiekiem i od autorów trochę wymagam, a Ty dałaś mi wszystko to, czego chciałam także wielkie dzięki za to :)
    Pozdrawiam.
    somethingdiffernet-imagine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Trafiłam tutaj przez przypadek i poniekąd się cieszę. Początek bardzo fajny, wprowadza nas w twój świat. Lekki i dramatyczny zarazem. Mam zamiar czytać, ale tylko wtedy kiedy i ty zajrzysz do mnie: http://vampireandmillionaire.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lel, takie żebranie o czytelników jest po prostu żałosne. XD

      Usuń
  16. Zapraszam na pierwszy rozdział! <3
    http://cieplo-twoich-slow.blogspot.com
    PS. Nie wiem, czy informować Cię o nowych rozdziałach, czy nie - jeśli nie chcesz, napisz u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zapoznałem się z prologiem. Jako, że się nie za bardzo orientuje w klimatach fantasty, ale uwielbiam mitologie (wiem, że to się z sobą gryzie) to nie wiem na ile mój komentarz będzie pomocny. Ja zwyczajnie napisze jakie mam odczucia, jakie nieścisłości zauważyłem, co mi się podobało, a co nie. No więc zatem przejdźmy do rzeczy.
    Po pierwsze póki o tym pamiętam, to Chejron jeździ na wózku, tak? Inwalidzkim jak mniemam, a więc jakim cudem on pokonał schody, którymi szła dziewczynka (dopiero po pokonaniu schodów zobaczyła mumię, tak?).
    Jakoś picie coli nie za bardzo pasuje mi do klimatu powieści. Ja wyobraziłem sobie obóz herosów jako taki starodawny z pochodniami, końmi bez udziwnień typu cola, dopalacze i samochody czy telewizory plazmowe i nie wiem czy w dobrym kierunku idę. Przydałby się większy opis tego jaki świat otacza głównych bohaterów, bo ja tak naprawdę nie wiem jak co tam wygląda, jakie obyczaje panują, jakie są wnętrza i krajobraz.
    Przepowiednia - rymowanka banalna, ale sam bym pewnie lepszej nie wymyślił, tak więc brawa za to, że się rymuje, choć ostatnie zdanie w porównaniu do wcześniejszych jest za długie i przez to pobrzmiewa inną rytmiką.
    Ogólnie klimat zbudowałaś dobrze, trochę mrocznie, jednak po prologu nic więcej nie mogę powiedzieć. Trochę też późno wychodzi na jaw że Chejron jeździ na wózku, z początku wyobraziłem go sobie jako stojącego co odszedł, a potem dowiedziałem się, że odjechał. Brakuje też opisu postaci, mimiki ich twarzy...
    Liczę na to, że tego czego nie zastałem w prologu, nie zabraknie mi w rozdziałach.

    Pozdrawiam
    j-i-s.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Najbardziej podobała mi się przepowiednia i ta gadająca mumia na końcu. Trochę byłam w szoku, że Chejron jeździ na wózku. Jedno jest pewne - polubiłam tę dziewczynę i mam nadzieję, że w pierwszym rozdziale także się ona pojawi, a nie że zastosujesz znany zabieg "w prologu co innego, a w rozdziałach przeszłość albo przyszłość i co za tym idzie bohaterowie także inni".

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na zwiastun (już jest) i prolog (pojawi się około 16):
    sie-nie-zdarza.blogspot.com

    Albo na mojego drugiego bloga o zupełnie innej tematyce niż ten pierwszy:
    prawdziwa-legenda.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Tu się pojawi mój komentarz... jutro <3
    Ps. szablon - miód malinka <d

    OdpowiedzUsuń
  20. Wprowadzenie mi się podoba. :) Masz dobry styl pisania. Taki, który ja lubię. Chodzę sobie od bloga do bloga i zawsze patrzę na pierwsze rozdziały, żeby wiedzieć, w jaki sposób pisze autor. Ty mi się spodobałaś.
    W dodatku zaciekawiła mnie historia, którą chcesz opisać. Mam nadzieję, że zrobisz z niej kawał naprawdę świetnej roboty, bo już sam adres bloga zachęca mnie do czytania. Lubię bogów Olimpijskich, więc nie ukrywam, że mam nadzieję, że jakiś się tutaj pojawi. I podoba mi się pomysł mumią. Nie wiem, czemu akurat mumia, ale zapowiada się naprawdę ciekawie. :)
    Chwilkę borykałam się z myślą, że gdzieś już słyszałam o Chejronie i to nie była mitologia. Zerknęłam na bok i widzę, że to ff Jacksona. Nigdy nie czytałam czegoś takiego, więc z chęcią przekonam się, jaką jeszcze historię do tej książki można wymyślić. :)

    pozdrawiam serdecznie!

    p.s: Jeśli miałabyś ochotę, to zapraszam również do siebie.:)
    http://kroniki-blekitnego-smoka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudny prolog. Szacun za tą przepowiednie.
    Weny życzę i czekam na nexta
    ~Ana2003

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy